Ja się bardzo do tego przygotowywałam. Zaplanowałam sobie drugie dziecko, starałam się o nie z pełną rozwagą i świadomością - wyznała Dąbrowska. - Boję się. Oczywiście, że się boję. Ania Dąbrowska (aka Ania) is a popular Polish singer known for her beautiful calm voice and the hit singles 'Tego chciałam' (I wanted this) and 'Glory' . Her career started for good only after her successful partipation in 'Idol', the Polish offshoot of the popular talent TV-show for young singers Ania Dąbrowska opowiada o pracy nad swoją najnowszą płytą "Bawię się świetnie" oraz o tym, jak to jest być zapracowaną mamą. Przeczytaj koniecznie! Glory - Ania Dąbrowska zobacz tekst, tłumaczenie piosenki, obejrzyj teledysk. Na odsłonie znajdują się słowa utworu - Glory. Dzisiaj na tapecie mechanizmy reakcji. Temat ten często pojawia się na egzaminie maturalnym i choć wydaje się skomplikowany, na potrzeby matury można go oswoić. Opanować musisz trzy rodzaje mechanizmów: rodnikowy, elektrofilowy i nukleofilowy. Ich nazwy pochodzą od czynników, które atakują cząsteczkę. Dla wspomnianych mechanizmów będą to odpowiednio: rodnik, elektrofil i Oszuści - spektakl komediowy Och-Teatru - Bydgoszcz. Spektakl Oszuści. 16-12-2023 19:00. Bydgoszcz. Bilety na koncert Ania Dąbrowska w Bydgoszczy - Filharmonia Pomorska Im. Ignacego Jana Paderewskiego - 30.03.2023. Zapisz się do informatora i nie przegap koncertu. Muzykę napisała Ania Dąbrowska W kwietniu zeszłego roku Dąbrowska urodziła drugie dziecko ze związku z Pawłem Jóźwickim, który sprawował też funkcję jej menadżera i stał za ogromnymi sukcesami wokalistki po zakończeniu "Idola". W nielicznych wywiadach para podkreślała, że stanowi mieszankę wybuchową i w związku zmagają Nie ma żadnej powszechnej recepty.”. „Jedna radosna nadzieja jest więcej warta, niż dziesięć suchych rzeczywistości.”. „W sprawach trudnych bardzo, gdy nadzieja nikła jest, cele najśmielsze mają najwięcej szans.”. „Ufaj Bogu, pamiętaj, że jesteś tutaj z konkretnego powodu, i poświęć się wypełnieniu swego powołania. Interaktywna wersja piosenki dostępna jest tutaj: https://www.remikaraoke.com/sing/ania-dabrowska-charlie-charlieSprawdź też inne dostępne piosenki na portal Tego chciałam - Ania Dąbrowska zobacz tekst, tłumaczenie piosenki, obejrzyj teledysk. Na odsłonie znajdują się słowa utworu - Tego chciałam. uAoA. “Dla naiwnych marzycieli” to album 30-latki. Kobiety, która ma już za sobą niełatwe doświadczenia, trudne życiowe lekcje, ale pomimo tego udało jej się zachować prostą, nieskomplikowaną i codzienną radość. Ale… Po odsłuchaniu go zapragnęłam przypomnieć sobie Anię Dąbrowską sprzed lat. Sprawdzić, jaka była przedtem. “Mam tu swoje nic… Mam to, czego chcę” [“Nadziejka”] Ciekawe wprowadzenie w zupełnie nową historię. Dzisiaj bardzo rzadko można natrafić na płytę, w której pierwszy utwór stanowi tak wyrazistą formę przedstawienia się. Ale widocznie Ania Dąbrowska odczuwała potrzebę opowiedzenia o tym, co się u niej zmieniło. A jak widać – zmieniło się wiele. Utwór “Nadziejka” nie wymaga komentarza. Jest historią, w którą warto się wsłuchać i która koi spokojnymi dźwiękami. Zarówno Ci, którzy od lat śledzą twórczość Ani, jak i Ci, którzy chcą się z nią spotkać po raz pierwszy będą mieli doskonałą okazję do tego, aby ją poznać. “Najbardziej rano naiwnych marzeń brak…” [“Bawię się świetnie”] To doskonały tekst. Smakuje wyśmienicie razem z poranną kawą. Dlaczego? Magia tekstów Ani Dąbrowskiej zamyka się w ich bezpośredniości i prostocie. Poprzez dość naiwne kolokacje wyjęte z codzienności everymana Artystka tworzy uniwersalną i zarazem prawdziwą rzeczywistość. Bo kto z nas nie śni o tym, aby poranki nadchodziły nieco później i były odrobinę łagodniejsze. Uzupełnieniem, a zarazem podkreśleniem bezpośredniości tych myśli jest nieskomplikowana linia melodyczna, prowadzona przede wszystkim gitarowymi dźwiękami. To naprawdę dobry, mądry w warstwie tekstowej i wspaniale wkomponowujący się w każdy poranek utwór. Mnie już od dłuższego czasu pomaga w łagodnym rozbudzeniu! “… po cichu tak… przegrywam z nią…” [“Sublokatorka”] Pozwolę sobie w tym miejscu na odrobinę więcej subiektywizmu… “Sublokatorka” to jeden z moich ulubionych utworów na płycie. To niezwykle ciekawe soliloquium i odważne spojrzenie w lustro. Już po pierwszym odsłuchu albumu, “Sublokatorka” była dla mnie zaproszeniem do głębszej refleksji oraz miejscem na indywidualne interpretacje. A o to przecież w sztuce chodzi – o otwieranie kolejnych drzwi. Utwór balansuje pomiędzy bardzo trudnymi pojęciami i balansuje na granicy pomiędzy nimi. Oparty jest na kontraście, który tworzą starannie dobrane opozycje: przeszłość-przyszłość, ja-ona, swój-obcy, znany-nieznany, świadomość-podświadomość. Spór i ciągła walka z tytułową “Sublokatorką” jest więc elementem wiwisekcji, którą Ania Dąbrowska przeprowadza z należytą starannością. To może boleć, ale bez tego starcia i tego bólu nie ma wygranej. A na szali są niezwykle ważne nagrody: “przyszłość”, “ja”, “swój”, “znany”, “świadomość”… “Już donikąd doszliśmy zamiast zgubić się…” [“Bez cienia nadziei”] “Obiecaj mi ostatni raz, że za moje NIC wszystko mi dasz” – prosty, łagodny i podany w bardzo wyciszonym i pozbawionym wewnętrznego chaosu tonie refren. Czy potrzeba czegoś więcej? Pełen romantyzmu, a możne nawet i naiwności. Jak się okazuje, ta płyta Ani Dąbrowskiej również jest “dla naiwnych marzycieli“. Dlaczego bowiem pozbawiać naszą codzienność tak subtelnych uniesień i patetycznych próśb? Może i nie mają one tak wielkiego znaczenia, jak odkrycie penicyliny 🙂 Jednak to dzięki tym naiwnościom nadal mamy siłę marzyć i iść “pomimo”, “na przekór”… Nawet, kiedy zabraknie “nadziei”. Ten utwór warto docenić także za ciekawą linię melodyczną, fenomenalnie dobrane dźwięki – szczególnie zaś refren, który rozbrzmiewa jak mantra. Fot.: Ewelina Jaworska “… miałaś pomagać żyć, z przemijania drwić ze mną” [“Dorosłość oddać musisz albo niepewność”] “O słodka Ironio!” – te słowa przypominają o “Sublokatorce“, z którą jeszcze niedawno Dąbrowska toczyła wewnętrzny bój. Teraz jednak widzimy, że była to kłótnia bardzo młodej dziewczyny. Dialog z “Ironią” to rozmowa bardzo dojrzała – przypomina jedną z tych, które prowadzi się ciszy ciemnej, późnej nocy, kiedy wszyscy już śpią. Jest w tym utworze pewna, można powiedzieć że “dorosła” pokora. Nie ma buntu – jest pogodzenie się z rzeczywistością, która nie okazała się taka, jak to sobie obmyśliliśmy. “Dorosłość oddać musisz albo naiwność” jest świadomym wyborem, który staje się koniecznością w pewnym wieku. Niepewność i związana z nią słodka naiwność to przywilej młodszych – tych, przed którymi stoi cały szereg życiowych doświadczeń. Dla tych, którzy mają już to za sobą, pozostaje Dorosłość, a wraz z nią cały balast rozwianych złudzeń. “…nocą znów zapomniał przez nią spać…” [“Jej zapach”] Historią z innej perspektywy jest “Jej zapach“. I nie mogę oprzeć się wrażeniu, że nie pasuje do tej płyty. Odbiorca wprowadzony w tok bardzo bezpośrednich refleksji, nagle zmuszony jest do zmiany perspektywy i podążania za zupełnie inną narracją. Bo tym razem Ania Dąbrowska zdaje się opowiadać o kolejnym “naiwnym marzycielu”, jakby usilnie udowadniając, że album tworzy również typowo męski świat. Może nawet ten zabieg byłby ciekawym urozmaiceniem i silną stroną całej historii, gdyby wyróżniał się także w warstwie muzycznej. Ale tutaj Dąbrowska nie zaryzykowała. A szkoda. “Jej zapach” pozostaje więc nadal historią kobiecą, której język i dźwięki niejako od siebie odbiegają. Warto docenić jednak to, że tak jak w przypadku pozostałych utworów, tak i tutaj Ania Dąbrowska pozostaje wierna myśli przewodniej albumu. Bo rzeczywiście – osią kompozycyjną utworu jest historia kolejnego, naiwnego marzyciela. “… jeszcze chce żyć ostatnim tchem…” [“Przy sąsiednim stoliku”] I tak jak “Jej zapach” nie brzmiał przekonująco i jako historia o zupełnie innej narracji (Ania zrezygnowała z wypowiedzi pierwszoosobowej) nie sprawdziła się, tak utwór “Przy sąsiednim stoliku” – TAK! Tym razem Artystka wprowadza nas w losy kobiety – i to może właśnie w tym szczególe utknął diabeł. Warstwa tekstowa pozostaje w całkowitej koherencji z łagodnymi przejściami pomiędzy poszczególnymi frazami muzycznymi. Fot.: Ewelina Jaworska “… i znów umieram razem z dniem…” [“Na oślep”] W końcu pojawia się na płycie Ani Dąbrowskiej odrobina elektroniki! Ciut więcej zdecydowania w dźwiękach i nieco więcej pazura. I ten utwór udowadnia, że szkoda, iż Dąbrowska częściej nie podejmuje takich muzycznych decyzji. Doskonale brzmi w otoczeniu kompozycji o bardziej zróżnicowanym brzmieniu i nieco futurystycznym zapędzie. Oczywiście w warstwie tekstowej utwór pozostaje w tej samej tematyce, co pozostałe. Jednak jest w nim odrobina nowości i świeżości, która ujmuje i zapada w pamięć. Nawet przejścia zostały przez Dąbrowską przygotowane w taki sposób, że gitara (dominująca w całym albumie) pozostaje bohaterką drugoplanową. Wsłuchując się w ten utwór muszę powiedzieć, że jestem zdecydowanie na TAK! “…Nie rosnąć i nie chodzić spać… Przyzwoitości w twarz się śmiać!” [“Jeszcze ten jeden raz”] Nie sposób nie polubić tego utworu – to dobre przesłanie, które z powodzeniem mogłoby dla niejednego naiwnego marzyciela być życiową wskazówką. “Robić za błędem błąd” – kto z nas nie chciałby wrócić do dziecięcej beztroski i czasów, kiedy ot tak miało się prawo do popełniania błędów? I konsekwencje wtedy były jakby mniejsze. “Jeszcze ten jeden raz” to utwór przypominający o błogiej młodości i młodzieńczej naiwności, którą jednak warto w sobie pielęgnować jak najdłużej. Ania Dąbrowska zdaje się być całkowicie przekonana, że to nie wiek decyduje o naszej dorosłości, ale moment, w którym my sami zdamy sobie z niej sprawę. A następuje on wówczas, gdy mija pierwszy dreszcz, gdy zaczynamy się obawiać o przyszłość, gdy nieufność nie pozwala na rozdawanie zaufania na prawo i lewo… Czy warto więc dorastać? “… kiedyś…” [“Kiedyś mi powiesz kim chcesz być”] Swój album Dąbrowska zamyka bardzo intymnym utworem. Cóż… 🙂 To piękne, pełne nadziei i świadomości nadchodzących zmian refleksje matki. Proste w formie, niezwykle głębokie w wymiarze tożsamościowym. Nie wymagają jakiegokolwiek komentarza. Po prostu są i chyba w tym ich największa siła 🙂 Czy czegoś zabrakło? Zdecydowanie tak. Osobiście nie lubię, gdy artyści decydują się na wydanie tak jednolitych albumów. Z jednej strony – całkowicie rozumiem ich decyzję. Może nawet jest ona wynikiem w pełni planowanej i starannie przygotowanej koncepcji. Mnie, jako odbiorcę, odsłuch takiej płyty męczy. Każdy z tych utworów ma w sobie COŚ. Jest w stanie ująć – czy to łagodnością i subtelnością dźwięków, czy to ciekawie prowadzoną myślą. Jednak każda z tych piosenek wiele traci przez tak jednolite sąsiedztwo. Mówiąc kolokwialnie – ginie w tłumie. Warto jednak wpleść tę płytę w swoją domową playlistę. Z pewnością przykuje ona naszą uwagę, gdy tylko którakolwiek z propozycji zabrzmi w głośnikach 🙂 OCENA okładka/ opakowanie muzyka wokal teksty OCENA OGÓLNA: Już 4 marca ukaże się nowa płyta Ani Dąbrowskiej. „Dla Naiwnych Marzycieli” to 6 studyjny krążek artystki. Tymczasem, przypominamy wywiad, który przeprowadzaliśmy przy okazji poprzedniej płyty. Na płycie „Bawię się świetnie“ Ania Dąbrowska rozlicza się z przeszłością i zaczyna nowy etap życia. Przecież właśnie wchodzi w czwarte dziesięciolecie. Ania Dąbrowska w obiektywie Szymona Brodziaka Miasto Kobiet: Półtora roku temu, po wydaniu płyty „Ania Movie”, mówiłaś mi: „Czekam na chwilę, kiedy znów zakocham się w muzyce”. Zakochałaś się? Ania Dąbrowska: Tak, nadszedł taki moment, że znów się zakochałam. Jestem poszukiwaczką i mam ochotę na zgłębianie różnych rejonów muzycznych, o których nie miałam dotychczas pojęcia. Miasto Kobiet: A jakie rejony zgłębiasz? Ania Dąbrowska: Jeszcze pół roku temu nie podejrzewałam siebie, że będę chciała nagrać płytę opartą na gitarach. Na nowej płycie praktycznie nie ma soulu, który był dla mnie najważniejszym gatunkiem. Nie wiem, co będzie za kolejne pół roku. Miasto Kobiet: To Olek Świerkot dokonał w Tobie takiej zmiany? Ania Dąbrowska: Olek obok Kuby Galińskiego jest tą osobą, która jest odpowiedzialna za brzmienie tej płyty. Nie wiem natomiast, czy to on nas zaraził, czy może wspólnie nawzajem się pozarażaliśmy. Prawdopodobnie mamy jakiś wspólny lot, który nie wiadomo skąd się wziął. Szczerze ci powiem, że nie odpowiedzieliśmy sobie na takie pytania. Po prostu tworzymy muzykę, każdy dokłada coś swojego i jak pasuje, to nic nie zmieniamy. Miasto Kobiet: Ciekaw jestem tego procesu zakochiwania się i odkochiwania. Ania Dąbrowska: Głównie polega to na zmęczeniu i wypaleniu się po okresie intensywnej pracy. Musi minąć trochę czasu od momentu, kiedy kończę płytę, abym znów miała potrzebę tworzenia. Ten proces produkowania i nagrywania płyty jest czasochłonny, intensywny i do tego obarczony stresem związanym z poprawkami. Masę rzeczy przytrafia się po drodze i jesteśmy często zmuszeni zmieniać coś w ostatniej chwili. Pod koniec, szczerze powiedziawszy, zaczynam mieć odruch wymiotny, gdy słyszę piosenki… Potrzebuję gwałtownie od nich odpocząć. Nie chcę niczego słuchać, bo nie sprawia mi to przyjemności. Po jakimś czasie znów mam siłę i chęci – to jest taki moment, kiedy znów zakochuję się w muzyce. Za każdym razem jest jednak inaczej. Miasto Kobiet: A dziś? Jesteś jeszcze zakochana czy już nie? Przecież płyta jest już na rynku. Ania Dąbrowska: Raczej mi minęło. Jestem typem intensywnym, bardzo szybko się spalam w tym, co robię. „Bawię się świetnie” już dawno odłożyłam na półkę, dla mnie to zamknięty rozdział. Miasto Kobiet: Wielu artystów nie ma na półkach swoich płyt i ich nie słucha. A jak to jest u Ciebie? Ania Dąbrowska: Józek (Paweł Jóźwicki, partner życiowy i menedżer Ani – przyp. aut.) ma moje wszystkie płyty, single, winyle i dema. Ja ich nie zbieram, nie kolekcjonuję i nie wracam do nich. Miasto Kobiet: Nie słuchasz? Ania Dąbrowska: Czasami słucham, ale głównie gdy muszę coś sprawdzić albo przypomnieć sobie jakiś tekst… Po czasie różnie działają na mnie te piosenki, niekiedy nawet łezka się w oku zakręci. Czasami nawet zastanawiam się, co ja sobie wtedy myślałam i jaka musiałam być głupia (śmiech). Miasto Kobiet: W tekstach na „Bawię się świetnie” czuję spełnienie, pogodzenie się ze światem i swoją rolą. Mam rację? Ania Dąbrowska: Tak. Jestem człowiekiem, który próbuje pogodzić się ze światem, z życiem, z tym, co przychodzi wraz z kolejnymi doświadczeniami. Nie jestem zwolenniczką walki z wiatrakami i problemami, które nas dotyczą. Raczej próbuję pogodzić się z nimi i objąć je myślami. Miasto Kobiet: Z jednej strony jest w tekstach sporo Ciebie, ale z drugiej strony opisujesz też świat wokół Ciebie. Lubisz obserwować ludzi? Ania Dąbrowska: Tak, jestem typem obserwatorki. Ania Dąbrowska w obiektywie Szymona Brodziaka Miasto Kobiet: Czy masz jakieś ciekawe miejsca obserwacji? Ostatnio rozmawiałem z pewnym wokalistą, który przez lata lubił jeździć komunikacją miejską i stamtąd nie tylko czerpał inspiracje do tekstów, ale wręcz zapisywał zdania wypowiadane przez ludzi. Ania Dąbrowska: Ja niestety nie mam aż tak sprecyzowanych miejsc, obserwować mogę wszędzie. Ludzie potrafią być dziwni, potrafią mieć swoją intensywną energię, którą gdzieś na boku rozsiewają, i to mi się udziela. Jeśli w moim towarzystwie jest człowiek interesujący, to natychmiast zaczynam go obserwować. Na ostatniej płycie jest piosenka „Przy sąsiednim stoliku”. Miałam okazję obserwować taką osobę i natychmiast natchnęła mnie do napisania tekstu. Miasto Kobiet: Kim dziś jest Ania Dąbrowska? Jakie ma priorytety? Ania Dąbrowska: Dziś priorytetem dla mnie jest rodzina, dziecko i to drugie, w drodze. To najważniejsze i tak już pozostanie. Miasto Kobiet: Bardzo podoba mi się tekst „Kiedyś mi powiesz, kim chcesz być”, w którym zastanawiasz się, kim w przyszłości będzie Twój syn i czy zdążysz to zobaczyć. Powiedział już, kim chciałby być? Ania Dąbrowska: Jeszcze nie powiedział, jest za mały. Miasto Kobiet: A kim Ty chciałaś być, będąc dzieckiem? Ania Dąbrowska: Od zawsze chciałam być piosenkarką. Od kiedy ujawnił się mój talent do śpiewania, nie chciałam robić niczego innego. Z taką myślą dorastałam. Miasto Kobiet: Jakie wtedy miałaś wyobrażenia o śpiewaniu? Ania Dąbrowska: Szczerze powiedziawszy, nie miałam żadnych wyobrażeń. Śpiewałam wszystko, co słyszałam w telewizji czy w radiu. Nie wybierałam sobie rzeczy bardziej czy mniej gustownych. Interesowało mnie wszystko to, co było dostępne w tzw. popkulturze. Nie miałam też żadnych wyobrażeń dotyczących mojej kariery. Nie wiedziałam, jaka będzie moja muzyka, do momentu, kiedy zaczęłam sama pisać. Dopiero wtedy okazuje się, jaką ma się wrażliwość muzyczną. Miasto Kobiet: Jakie masz wspomnienia z tamtych lat? Ania Dąbrowska: Śpiewałam na każdej uroczystości rodzinnej, a w szkole czynnie uczestniczyłam w różnych akademiach. Miasto Kobiet: Nie wkurzało Cię, że jesteś wciąż wypychana? Ania Dąbrowska: Nie, bo z tym wiązały się różne drobne szkolne przywileje (śmiech). Miasto Kobiet: Dzieci bardzo zmieniają nasze dotychczasowe przyzwyczajenia. To my musimy się do nich dostosować – do karmienia, do spania… Jak to wpłynęło na Twoje dotychczasowe życie? Ania Dąbrowska: Wcześniej byłam dziewczyną pochłoniętą muzyką. Mogłam sobie pozwolić na wszystko, prowadziłam dość rozrywkowy tryb życia, miałam duże grono znajomych, z którymi się często spotykałam. Wyjeżdżałam na trasy koncertowe itd. Gdy urodziłam dziecko, pojawiły się stabilizacja i wczesne wstawanie. Życie nabrało trochę innego znaczenia. Miasto Kobiet: Imprezy się skończyły? Ania Dąbrowska: Na pewno ograniczyły się do minimum. Miasto Kobiet: Co Cię zaskoczyło w macierzyństwie? Czym Ty sama się zaskoczyłaś w tej sytuacji? Ania Dąbrowska: Może tym, że pojawiła się odpowiedzialność i okazało się, że jakoś sobie z tym radzę. Mam dużo cierpliwości. Pomimo zmęczenia i nieprzespania wielu nocy potrafię wstać na zawołanie o każdej porze i wykonać wszystko bez mrugnięcia okiem i dąsu na twarzy. Miasto Kobiet: Powiedziałaś niedawno coś wyjątkowego o relacjach z dziećmi: „Kumplami jest się od początku albo w ogóle. Na to pracuje się całymi latami, a nie pojedynczymi godzinami. A bliski kontakt z własnym dzieckiem to rzecz bezcenna i nic tego nie zastąpi”. Czy starasz się być właśnie takim kumplem dla Stasia? Ania Dąbrowska: Ja się nie staram, jestem sobą i tyle. To uważam za najważniejsze. Jestem zdania, że od początku nie należy nikogo udawać. Przecież jak spotykasz się z najlepszym przyjacielem, to możesz sobie pozwolić na luz, nie musisz się spinać. Tak samo powinno być przy dziecku. Jeśli tak nie jest, to trzeba się nad tym zastanowić. Ania Dąbrowska w obiektywie Szymona Brodziaka Miasto Kobiet: Skończyłaś 30 lat. Czy to coś przed Tobą otwiera czy zamyka? Ania Dąbrowska: Na pewno musiałam pożegnać beztroskie życie. Te dwadzieścia parę lat było nieporównywalne z niczym innym. Musiałam się też pogodzić z przemijaniem, choć szczerze powiedziawszy, żyję dniem dzisiejszym, nie zastanawiam się, co będzie za pięć albo 10 lat. Gdy się kończy 30 lat, świat jest taki sam, jaki był wcześniej. Myślę, że taki pozostanie. Na razie nie chcę niczego zmieniać. Miasto Kobiet: Na jednym biegunie jest Twoja płyta rozliczająca Twoją własną przeszłość, na drugim mamy inną głośną premierę, czyli płytę Marii Peszek, walczącej z demonami współczesnego świata, nie zgadzającej się na obecną sytuację w Polsce. Jaki masz stosunek do jej płyty? Ania Dąbrowska: Nie słuchałam całej płyty, a tylko kilku piosenek, które leciały w radiu. Maria Peszek jest bardzo dobrą tekściarką. Ma taki dar, że słucha się jej z uwagą. Spotkałam się z opinią, że to jest sztuczne i wymyślone. Jeżeli tak, to bardzo dobrze wymyślone, choć ja nie mam takiego wrażenia, nie czuję żadnej sztuczności. Miasto Kobiet: A Ciebie nie korciło, żeby zabrać głos w takich sprawach, przeciwstawić się poziomowi debaty publicznej lub odwrotnie, poprzeć ją? Ania Dąbrowska: Nie korciło mnie. Jestem typem człowieka, który zabiera głos tylko wtedy, kiedy naprawdę coś wie na dany temat. Szeroko pojęta polityka mnie nie interesuje. Myślę, że jakakolwiek, nawet najprostsza krytyka mogłaby zmieść moje poglądy lub też raczej mój brak poglądów. Dlatego nie zajmuję się tym w swoich tekstach. Miasto Kobiet: Skończyłaś psychologię. Czy to Ci pomogło na późniejszych etapach życia i kariery? Ania Dąbrowska: Studiowałam psychologię, bo bardzo mnie interesowała ludzka psychika, chciałam ją zgłębiać i wiedzieć, jak działa ludzki mózg. Polecam wszystkim jakiekolwiek studia psychologiczne, bo to jest rozwijające. Można sobie potem na różnych polach pomóc tą wiedzą. Dużo dowiedziałam się o człowieku, skąd się biorą takie a nie inne zachowania, co może nimi powodować. Nie analizowałam jednak własnych uczuć, emocji i przeżyć. Zresztą do tej pory odczuwam totalny stres przed występami. Pomimo że mam teoretyczną wiedzę, jak temu przeciwdziałać, nie potrafię opanować tych emocji. Miasto Kobiet: Czym się to objawia? Ania Dąbrowska: Zdenerwowaniem. Wciąż wmawiam sobie, że mam problemy z głosem, że na pewno mi się coś nie uda – zapomnę tekstu, pomylę zwrotki… każdy czarny scenariusz jest wtedy prawdopodobny. Miasto Kobiet: A kiedy mija? Ania Dąbrowska: Wraz z ostatnią piosenką. Miasto Kobiet: To długo trwa… Ania Dąbrowska: Często przychodzą mi do głowy myśli, że kompletnie się nie nadaję do tego zawodu. Jest dla mnie zbyt stresogenny. Nie jestem osobą, która wychodzi na scenę i dopiero wtedy czuje, że żyje. Niestety, to nie ja. Rozmawiał: Leszek Gnoiński znowu minął mi przed oczami ten rok nigdy nie wiem dokąd ucieka czas a ty jeszcze mnie nie znalazłeś nie wzburzyłeś mi krwi na moim niebie znów nie ma gwiazd a kiedy noce są najciemniejsze jak ta czasem nie wiem czy wystarczy mi sił na szukanie wiatru w polu i czekanie na cud po co jeszcze nadzieję mam że może to właśnie ja nie odtrącaj mnie może ja właśnie mam wszystko czego chcesz ten chaos w którym tkwię zniknie gdy poskładasz mnie może to właśnie ja znowu minął mi przed oczami ten rok nie zaglądam w siebie boję się śnić dlaczego jeszcze mnie nie znalazłeś choć tak mały ten świat tylko ciebie tutaj mi brak może to właśnie ja nie odtrącaj mnie może ja właśnie mam wszystko czego chcesz ten chaos w którym tkwię zniknie gdy poskładasz mnie może to właśnie ja nie odtrącaj mnie może ja właśnie mam wszystko czego chcesz ten chaos w którym tkwię zniknie gdy poskładasz mnie ooo może to właśnie ja nie odtrącaj mnie może ja właśnie mam wszystko czego chcesz ten chaos w którym tkwię zniknie gdy poskładasz mnie może to właśnie ja Lyrics powered by Ania „AniKa” Dąbrowska (ur. 2005) jest utalentowaną wokalistką i zwyciężczynią 2. edycji muzycznego talent show „The Voice Kids”. Pełne imię i nazwisko: Ania Maria Dąbrowska Pseudonim: AniKa Data urodzenia: 3 luty 2005 Wiek: 17 lat(a) Wzrost: nieznany Instagram: @anikadabrowskaofficial Krótki życiorys Ani „AniKi” DąbrowskiejBiografia rozszerzona Ani „AniKi” DąbrowskiejCiekawostki o Ani „Anice” DąbrowskiejCytaty Ani „AniKi” DąbrowskiejŹródła Krótki życiorys Ani „AniKi” Dąbrowskiej Ania Dąbrowska pochodzi z wioski Wesoła w woj. podkarpackim. Ukończyła tam szkołę podstawową, a od 2019 roku będzie uczennicą Liceum Ogólnokształcącego w Dynowie. Została dostrzeżona przez wychowawczynię w Szkole Podstawowej, która skierowała ją na pierwsze konkursy. Rodzice pomogli w szlifowaniu pasji swojej córki i zapisali ją do Centrum Sztuki Wokalnej w Rzeszowie, w której ciągle jest uczennicą. Ania Dąbrowska jest również absolwentką Szkoły Muzycznej I stopnia. Jej pierwszym poważnym sukcesem było zwycięstwo na Festiwalu Zaczarowanej Piosenki w 2015 roku. Od tego czasu Ania Dąbrowska stale występowała na różnego rodzaju konkursach i wydarzeniach. Występowała z wieloma gwiazdami polskiej muzyki. W 2016 roku wystąpiła w finale krajowych Eliminacji dla Dzieci i zajęła miejsce na podium. W lipcu 2018 roku rozpoczęła przygodę z programem The Voice Kids, która zaprowadziła ją do zwycięskiego finału 23 lutego 2019 roku. Było to spełnienie jej marzeń, a wkrótce może zrealizować kolejne, czyli nagrać własną płytę, gdyż taka jest właśnie główna nagrodą w programie obok 50 tys. zł. Podczas finału zaśpiewała swój pierwszy singiel pt. „Małe skrzydła”, który na YouTube zanotował od tego czasu prawie 10 mln. wyświetleń. Ania Dąbrowska choruje na mukowiscydozę o której dowiedziała się, gdy miała 5 lat. Dzięki wsparciu rodziców nauczyła się żyć z tą chorobą, co mogliśmy zaobserwować w programie „The Voice Kids”, gdzie była jedną z najbardziej pozytywnie nastawionych osób, pełną uśmiechu i wrażliwości. Biografia rozszerzona Ani „AniKi” Dąbrowskiej Pochodzenie i rodzice Ania Dąbrowska pochodzi z niewielkiej wioski o nazwie Wesoła, znajdującej się w województwie podkarpackim. Rodzicami Ani są Jarosław i Magdalena Dąbrowscy. Ojciec Jarosław w związku z chorobą Ani i jej o 5 lat młodszej siostry zajmuje się opieką nad nimi i prowadzi dom. Mama Magdalena, która jest z zawodu pedagogiem, utrzymuje rodzinę. Rodzice poświęcili się bezgranicznie swoim chorym córkom. Siostra Alicja jest również uzdolniona muzycznie, a także plastycznie. Lubi pisać książki i historyjki obrazkowe. Ania ma także starszego brata. Jeśli chodzi o zwierzątka to Ania ma szczurka. Wykształcenie Ania Dąbrowska ukończyła Szkołę Podstawową im. J. Piłsudskiego w Wesołej. To właśnie nauczycielka i wychowawczyni w szkole zauważyła, że Ania dobrze śpiewa i zaczęła ją wysyłać na pierwsze konkursy. W ten sposób zaczęła się przygoda Ani Dąbrowskiej ze śpiewaniem. Od nowego roku szkolnego będzie ona uczennicą Liceum Ogólnokształcącego im. Komisji Edukacji Narodowej w Dynowie. Ania Dąbrowska jest absolwentką Szkoły Muzycznej I stopnia w Dynowie, w klasie fortepianu. Jest uczennicą Centrum Sztuki Wokalnej w Rzeszowie, gdzie pracuje pod kierunkiem pani dyrektor Anny Czenczek, która jest pomysłodawczynią i dyrektorem Międzynarodowego Festiwalu Piosenki Rzeszów Carpathia Festival. Kariera muzyczna W 2015 roku Ania Dąbrowska zwyciężyła w Festiwalu Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty w Krakowie, co sprawiło że jej rozwój muzyczno-wokalny nabrał tempa i dzięki czemu uzyskała stypendium, które pozwoliło jej na spełnianie muzycznych marzeń. Ania Dąbrowska występowała na jednej scenie z wieloma gwiazdami polskiej muzyki, takimi jak: Grzegorz Hyży, Maria Sadowska, Ania Wyszkoni, Halina Mlynkova, Justyna Steczkowska, Ania Rusowicz, Adam Nowak, Monika Kuszyńska, Kasia Cerekwicka, Andrzej Piaseczny, Mieczysław Szczęśniak czy Skaldowie. W lipcu 2016 roku ukazał się teledysk, który Ania Dąbrowska wraz z Mieczysławem Szczęśniakiem i Laureatami Zaczarowanej Piosenki nagrała do piosenki „Jeden jest świat”. Nagranie wpisano na Listę Przebojów PR Trójki. We wrześniu 2016 roku Ania Dąbrowska wzięła udział w 2 preselekcjach do finału Krajowych Eliminacji Eurowizji Junior 2016. Dostała się do finału, podczas którego 15 października wystąpiła na łamach TVP1, śpiewając wśród 9 wokalistów swoją autorską piosenkę pt. „Fryzurka”. W Europejskim Notowaniu Junior Second Chance 2016 zajęła wysokie 7 miejsce. Zostało ono wyłonione przez widzów i słuchaczy z całej Europy, głosujących na piosenki które zajęły w Krajowych Eliminacjach 2 i 3 miejsca. Jej finałowe wykonanie udostępnione w internecie w ciągu miesiąca osiągnęło 80 tys. wyświetleń. W 2017 roku Ania Dąbrowska wzięła udział w programie TVP ABC „Petersburski Music Show”, a także zaśpiewała podczas Pikniku Rodzinnego w TVP1. Dnia 3 czerwca 2017 została wyróżniona jako jedna z dwóch najbardziej utalentowanych dzieci w Polsce, aby promować kanał TVP ABC i program „Petersburski Music Show.” 26 września 2017 roku wzięła udział w castingu do 1. edycji programu „The Voice Kids”. 1 lipca 2018 roku wzięła udział w castingu do 2. edycji tego programu i została wybrana spośród 2500 uczestników do kolejnego etapu „przesłuchań w ciemno”. Podczas „Przesłuchań w ciemno” Ania Dąbrowska zdołała podbić serca jurorów wykonując utwór Christiny Aquilery. Dotarła do samego finału w którym wykonała swój pierwszy autorski singiel pt. „Małe skrzydła”, do którego słowa piosenki napisała Cleo, pod której skrzydłami rozwijała się w programie. Ania Dąbrowska poprzez głosowanie telewidzów 23 lutego 2019 zwyciężyła 2. edycję „The Voice Kids, urzekając swoim głosem i pozytywną energią. W nagrodę za zwycięstwo w „The Voice Kids” Ania Dąbrowska dostała 50 tys. zł oraz kontrakt płytowy. Jej marzenia o nagraniu płyty wkrótce mogą się spełnić. Teledysk do utworu „Małe skrzydła” posiada na portalu YouTube prawie 10 milionów wyświetleń. 7 czerwca 2019 pojawił się teledysk do tego utworu w wersji akustycznej. 30 maja 2019 został opublikowany na YouTube teledysk do utworu „To co ważne”, który AniKa zaśpiewała wraz z finalistami The Voice Kids – Carlą Fernandes i Adamem Kuberą. Teledysk został stworzony w związku z ogólnopolską kampanią marki Reporter Young, która w sposób muzyczny postanowiła walczyć z hejtem. Dotąd został wyświetlony prawie 1 mln razy. Hobby Ania Dąbrowska lubi w wolnym czasie jeździć na deskorolce czy rowerze, a także grać w piłkę ręczną. Choroba Gdy Ania Dąbrowska miała 5 lat urodziła się jej siostra. Okazało się wtedy, że obie są chore na mukowiscydozę. Początkowo Ania bała się tej choroby, jednak z czasem nauczyła się z nią żyć, w czym dużą rolę odegrało wsparcie rodziców. Jeśli Ania chodzi w skupisko ludzi, gdzie wiele osób choruje to musi nosić maskę na twarz, gdyż odporność Ani jest osłabiona. Rodzice Ani starają się by ona i jej siostra żyły całkowicie normalnie. Mukowiscydoza jest chorobą genetyczną z którą dziecko się rodzi. W związku z nią organizm w nadmiernych ilościach wytwarza śluz, wywołując zaburzenia na tym tle wszędzie tam, gdzie tylko występują gruczoły śluzowe. Choroba ta dotyka wielu układów i narządów, a najwięcej problemów sprawiają zmiany chorobowe płuc, jelit, wątroby i trzustki. Jak dotąd choroba ta jest nieuleczalna. Można jedynie zmniejszyć jej skutki i przedłużyć życie. Leczenie objawów mukowiscydozy polega na usuwaniu wydzieliny z dróg oddechowych, opanowaniu zaostrzeń przewlekłego zapalenia oskrzeli i płuc za pomocą antybiotykoterapii czy leczenia objawów ze strony układu pokarmowego. Ania Dąbrowska i jej siostra codziennie poddają się żmudnym zabiegom, rehabilitacji i biorą spore dawki leków. Wymagane jest także przestrzeganie diety. Koszt leczenia dziecka chorego na mukowiscydozę wynosi 1-4 tys. zł miesięcznie i wymaga często rezygnacji rodzica z pracy zawodowej. W przypadku rodziny Dąbrowskich to ojciec musiał zrezygnować z pracy, aby opiekować się rodziną. Mimo problemów zdrowotnych, Ania była jedną z najbardziej pozytywnych uczestniczek drugiej edycji „The Voice Kids”, by ostatecznie tenże program zwyciężyć. Ania Dąbrowska i jej siostra Alicja w materiale video dla Gazety Wyborczej zaśpiewały: „Dobra dusza jest jak świeca, choć się sama spala to innym przyświeca. Pomagajmy sobie w smutku i chorobie. Dziś ja Ci pomogę, jutro ty pomożesz.” Dziewczynki można wesprzeć finansowo, co pomoże im w skuteczniejszej walce z chorobą: Ciekawostki o Ani „Anice” Dąbrowskiej Swój pseudonim artystyczny na potrzeby programu, czyli „AniKa” Ania przyjęła głównie po to, by jakoś odróżnić się od słynnej wokalistki Ani Dąbrowskiej. Powstało ono z 3 pierwszych liter imienia i 2 ostatnich liter cierpi na głos został zauważony przez wychowawczynię w szkole podstawowej, która zaczęła ją kierować na pierwsze konkursy. Dalszy rozwój Ani starali się kontynuować rodzice i zapisali ją do Centrum Sztuki Wokalnej w w finale Krajowych Eliminacji Eurowizji dla Dzieci 2016, gdzie zajęła miejsce na podium. Została również wyróżniona przez europejską publiczność zajmując w notowaniu Junior Second Chance 2016 – 7 wyjazdem na konkursy w Monachium okazało się, że Ania Dąbrowska musi pobyć przez dłuższy czas w szpitalu w związku z chorobą, co miało stanąć na przeszkodzie w rozwoju jej kariery. W 2 tygodnie udało jej się pozbyć bakterii, które miały być leczone przez kilka miesięcy. Wszystko wskazuje na to że, śpiewanie które kocha jest dla niej formą terapii, które daje jej siłę do zmagania się z trudnościami związanymi z Dąbrowska, gdy miała 10 lat wystąpiła z rodzicami w programie TVN Uwaga, którego tematem były zmagania z chorobą. Na ścianie miała zdjęcia ze znanymi artystami. Wskazując na zdjęcie z Anią Wyszkoni, powiedziała, że to ona jest jej idolem, ponieważ gdy bywa w szpitalu to ona często do niej dzwoni, pytając jak się ulubione wokalistki to Ariana Grande, Cleo i Christina Aguilera. Cytaty Ani „AniKi” Dąbrowskiej „W The Voice jest tak, że przyjaźnimy się nie tylko z osobami z naszych drużyn, ale też z osobami z innych drużyn. To jest piękne, bo jesteśmy taką jedną, wielką Voice’ową rodzinką” „Kiedy usłyszałam swoje imię i nazwisko [podczas werdyktu w finale The Voice Kids] to poczułam, że właśnie spełniłam swoje największe marzenie.” „Program The Voice Kids dał mi bardzo dużo i nabrałam ogromnego doświadczenia w śpiewaniu. Jestem teraz silniejsza na scenie.” „Chciałabym wiązać przyszłość z muzyką i występować właśnie w przyszłości na scenie, bo to jest moja pasja i kocham to robić.” „Jestem bardzo zadowolona z tej piosenki [Małe skrzydła], jest taką częścią mnie.” Źródła artykuły: Niezwykły życiorys: Polub nas: Tagi: